Hej.
Tak jak obiecałem, rozpoczynam nowy cykl recenzji gier. Znajdziecie je pod kryptonimem „JAVA Review”. Będą to recenzje komórkowych mniejszych lub większych hitów. Postaram się w nich rzetelnie wytłumaczyć dlaczego dna gra jest dobra (lub też nie). Zatem zapraszam do lektury! ;)
Na pierwszy ogień poszła gra, którą traktuję jako zabijacz czasu podczas drogi do i ze szkoły. Rally Stars 3D bo tak owy twór się nazywa to arcade-owa wyścigówka. Wydawana przez EA. Na starcie zostajemy przywitani miłym dla oka menu, z całkiem klimatyczną muzyczką w tle. Do wyboru mamy trzy tryby gry. Pierwszy to „Quick Race” czyli szybki wyścig, w którym wybieramy samochód (o ile wcześniej któryś odblokowaliśmy w trybie kariery, bo w innym wypadku jesteśmy skazani na pierwszy pojazd), możemy wybrać trasę i cóż, hmm po rozpoczęciu wyścigu zasuwać ile wlezie i dotrzeć do mety jako pierwszy. Drugi tryb to wspomniane wcześniej tryb kariery/zawodów w grze nazwany Championship. Tutaj również nie ma zbyt wielkiej filozofii. Po prostu dostajemy teoretycznie najsłabsze auto, startujemy (co ciekawe zawsze) z drugiego miejsca i również pędzimy na metę, jednak tutaj po wygraniu mistrzostw odblokowujemy kolejne, a przy okazji również nowe samochody. I tak aż do zdobycia we wszystkich wyścigach złotego pucharu. Ostatni tryb to Endurance. Tutaj tez wybieramy pojazd i trasę, ale pomimo tego, że mamy przeciwników po bokach to musimy jak najdłużej jeździć po trasie i starać się maksymalnie wyśrubować nasz wynik. Dodatkowe sekundy dostajemy po przejechaniu przez punkt kontrolny, jednak ich ilość jest strasznie mała, i żeby osiągnąć wynik, np. przejechania całej trasy trzeba bardzo się starać. Dowodzi to także tego, że gra jest dosyć trudna. Na początku dopóki nie znamy tras bardzo ciężko jest wygrywać. Dopiero później, kiedy poznamy większość z torów to będziemy w stanie rywalizować z przeciwnikami. Na szczęście gra podpowiada nam, pokazując jaki będzie kolejny zakręt, niebezpieczny wyskok itp. A propos tras właśnie to mamy do wyboru 4 lokacje (plaża, wybrzeże, miasto, las) i po 3 trasy na każdą lokację. W trybie Championship są one ułożone losowo, tak, abyśmy nie nudzili się przy przejeżdżaniu prze kolejne z nich. Ale nudzić się nie będziemy! Bo trasy są bardzo zróżnicowane. Raz jeździmy po asfalcie, nad brzegiem morza, innym wjeżdżamy do wnętrza świątyni Majów w południowo amerykańskim lesie. Co jak co, ale nudno to nie jest. Powinienem również wspomnieć o grafice, która moim zdaniem jak na grę komórkową, jest znakomita. Na wybrzeżu w oddali widzimy statki, jachty, jakiś balon, w mieście (jako bitmapę oczywiście - ale jednak) samochody. Modele samych pojazdów są wykonane starannie i choć może nie ma ich zbyt wiele, bo tylko cztery to jednak widać ile pracy włożono w każdy z nich. Jak już wspomniałem do dyspozycji mamy „aż” cztery samochody. Nie jest to może bardzo dużo, ale wystarczająco, ponieważ każdy z nich ma inne parametry i można znaleźć taki, który odpowiada naszemu stylowi jazdy. Jeżeli chodzi o dźwięk, to i tutaj jest dobrze, chociaż odgłosy poślizgu brzmią fatalnie. Pomimo tylu zalet, jakie Rally Stars 3D niewątpliwie posiada, to i tutaj znajdzie się łyżka dziegciu. I to całkiem duża łyżka. Mianowicie, bolączką gry jest kamera, który przy ostrych zakrętach pokazuje nam bok samochodu wchodzącego w poślizg, przez co zupełnie nie wiemy gdzie należy jechać. Do tego zdarzają się niewidzialne ściany, kolejny mankament to dziwne zachowanie pojazdów w trakcie poślizgu, system kolizji, a raczej jego brak. Bardzo denerwuje to, że podczas uderzenia w tył samochodu przeciwnika, nasze auto zwalnia do malutkich prędkości, przez co momentalnie samochód przed nami nam ucieka. Poza tym ostatni już chyba błąd tej gry to brak rozbudowanych funkcji rankingów. RS3D aż prosi się o Internetowe statystyki z wynikami. Tymczasem tutaj, jak już wszystko wygramy, zaczniemy osiągać bajeczne czasy, to jedyne co gra nam oferuje, to pokazanie wyników znajomym manualnie, przystawiając im telefon do nosa.
Podsumowując – EA dało nam kawał dobrej ścigałki, która niestety nie obyła się bez błędów typowych dla komórkowych gier. Szkoda, bo mogło być bardzo dobrze, a tak należy jedynie żałować, że mamy grę jedynie bardzo dobrą, ale nie wybitną.
Plusy:
- Świetna grafika (jak na Avilę) ;)
- Zróżnicowanie lokacji
Minusy:
- Kamera
- Brak funkcji społecznościowych (jest XXI wiek, należałoby tego oczekiwać w każdej tego typu grze!)
Inne:
Płynność działania na Samsungu S5230 (Avila) 3/6
Wygoda użytkowania 3/6
Rozdzielczość w jakiej grałem: 320x240
Ocena ogólna:
-4/5